World

Służby wojskowe Izraela a potęga technologiczna państwa

Dzięki obowiązkowej służbie wojskowej Izrael stał się jedną z ważniejszych potęg technologicznych świata

Z elitarnej jednostki wywiadu izraelskiego wywodzi się więcej założycieli dochodowych firm, niż spośród absolwentów Stanfordu. Zaskoczeni? Niesłusznie – wojsko stało się tam akceleratorem nowych pomysłów.
Służba wojskowa w Izraelu jest obowiązkowa. Dla mężczyzn trwa 3 lata, dla kobiet 2. Ale nie sprowadza się ona wyłącznie do ćwiczeń z bronią. Kilka tysięcy osób zatrudnionych jest w wojsku w elitarnej Jednostce 8200, należącej do agencji wywiadu wojskowego, odpowiedzialnej za łamanie szyfrów i rozpoznanie łączności. Przypuszcza się, że to w niej stworzono jednego z najbardziej zaawansowanych i najbardziej szkodliwych robaków komputerowych jakie do tej pory powstały – Stuxnet.
Jednostka 8200 zajmuje się cyber-bezpieczeństwem, porównywana jest do amerykańskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA). Jeśli policzyć ile osób wywodzących się z niej założyło świetnie prosperujące firmy, to okaże się, że jest ich więcej niż start-upów założonych przez absolwentów Stanfordu. Służy w niej kilka tysięcy żołnierzy – a raczej młodych ludzi, bo obowiązkowa służba wojskowa obejmuje osoby powyżej 18 roku życia, czyli w większości absolwentów szkół średnich. Jak zauważają byli członkowie Jednostki 8200, już na poziomie zarządzania jest ona podobna do technologicznego start-upu.

Zaczyna się od wynajdywania największych talentów. Wszystkie rozwiązania wykorzystywane w codziennej pracy tworzone są wewnątrz Jednostki, nie korzysta się z żadnego zewnętrznego oprogramowania. Nir Lempert, pułkownik rezerwy, były zastępca dowódcy Jednostki 8200 tłumaczył w Guardianie: “Nadrzędną misją jednostki jest ochrona życia, zapobieganie terrorowi i atakom. Uczymy naszych ludzi, że nasza misja jest tak ważna, że po prostu nie może nam się nie udać”.

W ten sposób młodzi ludzie, którzy kończą służbę wojskową mają za sobą od 2 do 3 lat rozwiązywania naprawdę skomplikowanych – oraz co ważne, realnych – problemów. Potrafią współpracować w grupie, są przyzwyczajeni do szybkiego tempa pracy i mają za sobą prawdziwe doświadczenie. Z Jednostki 8200 wywodzą się z założyciele firm takich jak przejęta przez Google za ponad miliard dolarów aplikacja Waze informująca o korkach, Check Point (cyberbezpieczeństwo), ale także Imperva czy Gilat albo Stylit. Weźmy tę ostatnią firmę – oferuje ona porady stylistów i kompletne propozycje zestawów ubrań wysyłane na maila użytkowników. Całość opiera się o machine learning, choć jest też mały wkład ludzkich stylistów, ale sam pomysł i algorytmy pochodzą z Jednostki 8200. Tam wykrywały one zamachowców.

Ale to tylko nieliczne izraelskie firmy o których mogliście słyszeć. Inne to Viber, ICQ (komunikatory), Outbrain albo Any.do (popularna aplikacja to-do). Trzeba przyznać, że jak na niewielkie państwo, to całkiem sporo firm zyskało międzynarodowy rozgłos. Jak to się stało, że Izrael stał się wylęgarnią talentów technologicznych?

Cóż – Jednostka 8200 jeszcze 10 lat temu była objęta absolutną klauzulą tajności. Ale została opisana po raz pierwszy w książce Dana Senora “Start-up Nation”, uznanej za bestseller w USA. Senor opisuje w niej, jak w ciągu 60 lat niewielki przecież kraj zdołał osiągnąć tak wysoki poziom rozwoju ekonomicznego i technologicznego, że ponad 60 tutejszych firm jest na NASDAQ. Jedynie Stany Zjednoczone przewyższają pod tym względem Izrael.

Warto też sprawdzić, jak dużo różne kraje inwestują w badania i rozwój. Stany Zjednoczone przeznaczają 4,7% PKB na ośrodki R&D. W dużo mniejszym Izraelu wydatki te wynoszą 4,8% PKB (nie licząc wydatków na obronność). W Polsce według danych GUS z 2014 roku wydatki te wynosiły 0,94% PKB.

Sami Izraelczycy podkreślają, że na ich przedsiębiorczość składają się co najmniej trzy elementy:

  • pomoc rządu i państwa: Rząd może zainwestować w start-up na zasadzie pożyczki do 85% wartości wyceny firmy. Gdy ta ostatnia stanie się rentowna, rząd będzie pobierał 3-5% przychodów. Do tego należy doliczyć ulgi podatkowe – w Tel Awiwie wynoszą one 50%. Dobrym przykładem na pomoc państwa może być historia Biblioteki w Tel Awiwie. Znajduje się ona w centrum biznesowym miasta, jednak nie znajdziemy w niej zbyt dużo tradycyjnych książek. Władze miasta w 2011 roku zdecydowały, że przestrzeń ta dalej służyć ma rozwojowi wiedzy, ale ponieważ informacje czerpiemy już głównie w wersji elektronicznej, to Biblioteka zostanie przekształcona w przestrzeń co-workingową dla młodych firm.
  • imigranci: Izrael to jak wiadomo, dość młode państwo. Zaraz po wojnie wyjeżdżali do niego Żydzi z różnych stron świata, przeważnie posiadający zaplecze inżynierskie albo naukowe. To teraz procentuje.
  • armia: Jak już pisałam – służba wojskowa jest obowiązkowa, a młodzi ludzie uczą się tam rozwiązywania problemów.

Jak podkreślają sami mieszkańcy, w Izraelu jest największe na świecie zagęszczenie start-upów per capita, wynosi bowiem 1 firmę na 2 tysiące mieszkańców. Jak na populację 8 milionów mieszkańców, to naprawdę dużo. W samym Tel Awiwie jest ok. 400 tysięcy mieszkańców i aż tysiąc startupów na wczesnym etapie rozwoju. W Izraelu centra R&D, siedziby i fabryki mają największe koncerny świata – Intel, Facebook, Google, Deutsche Telekom, IBM itd. Co więcej – Izrael określany jest jako drugie po Dolinie Krzemowej centrum przedsiębiorczości.

Ale i dla Polski jest w tym wszystkim szansa. W Tel Awiwie od kilku lat funkcjonuje wspierający przedsiębiorczość Google Campus. Kolejny Campus w drugiej połowie listopada zostanie otwarty w Warszawie, w zabytkowym budynku Centrum Praskiego Koneser. W Berlinie, Krakowie i Tel Awiwie działa hub:raum – inkubator wspierany przez Deutsche Telekom (DT). Firma wie, że smartfony nie służą już wyłącznie do dzwonienia, to obecnie terminale dostępu do internetu, więc – podobnie jak inni operatorzy – szuka innych usług, które mógłby oferować swoim klientom. DT w poszukiwaniu innowacji stworzyło ośrodki badań i rozwoju T-Labs. Znajdują się one w Niemczech, w Mountain View w Dolinie Krzemowej i w Tel Awiwie. A oprócz tego operator inwestuje w izraelskie startupy, wśród których wymienić można Morphisec (firmę z naprawdę innowacyjnym podejściem do cyberbezpieczeństwa) albo Neurosteer (zajmuje się badaniem aktywności mózgu). Duże nadzieje dla Polski budzi fakt, że dwa wielkie podmioty, takie jak Google i Deutsche Telekom, stawiają w jednym rzędzie Tel Awiw i Warszawę.

Tel Awiw podpisał niedawno porozumienie z Berlinem, na mocy którego przedsiębiorcy będą mogli bez problemów przenieść się na jakiś czas z jednego miasta do drugiego. Chętni za darmo dostaną biurko w przestrzeni co-workingowej miasta, opiekuna który wprowadzi ich w środowisko przedsiębiorców i tak cenne w tej branży znajomości. Porozumienie z Warszawą jest obecnie w fazie negocjacji.

http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104665,19025642,startupy-w-izraelu.html#MT

z19092639Q,Tel-Awiw

z19092673Q,Tel-Awiw-1

z19092665Q,Google-Campus-Tel-Awiw z19092637Q,Biblioteka-w-Tel-Awiwie

Categories: World

Tagged as: , ,